Telehon, solowy debiut Pablopavo może być dla polskiego reggae tym, czym dla amerykańskiego hip-hopu była pierwsza solówka Mos Defa. Choć nie jest to płyta obrazoburcza ani rewolucyjna, bo autor raczej przenikliwie patrzy na ludzi, niż miesza im w głowach.
Artysta nie idzie drog± wydeptan± z Vavamuffin, ale z rozmachem oraz grup± piekielnie zdolnych muzyków eksperymentuje z funkiem, nowym jazzem, nawet elektronik±. Na pierwszym planie jest miejsko-folkowy, na dalszych liryczny, a przy tym umie wbić szpilę systemowi. Po prostu osobowo¶ć.